środa, lutego 08, 2012
   
Czcionka

My Blog

A short description about your blog

paź 14
2009

Szkoła – synonim piekła

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

Mówiłem (tzn. pisałem) już  chyba o tym, że w tym momencie jestem bezrobotnym młodzieńcem, któremu dość mozolnie idzie szukanie pracy, a rodzice patrzą na niego krzywym wzrokiem, mają go coraz to bardziej dosyć. Świetnie. Ale nie zdajecie sobie nawet sprawy, że i z takiej sytuacji można wyciągać jakieś plusy, których wcześniej nie było. Kiedy bowiem patrzę na tych wszystkich dzieciaków zapieprzających co rano do szkoły, z 10-kilogramowymi plecakami na plecach – na mojej twarzy pojawia się błogi uśmiech satysfakcji i wielkiej ulgi.

Szkoła nigdy nie kojarzyła mi się dobrze. Po pierwsze, chodziłem do technikum (nie ważne jakiego), gdzie w klasie miałem tyle dziewczyn, że policzyć  je można na palcach jednej ręki, a po drugie – niektórzy nauczyciele byli prawdziwymi zmorami na mojej duszy i umyśle. Nie chodzi już nawet o to, że jestem ćwierć inteligentem, który potrafi doliczyć tylko do dziesięciu, a w co drugie słowo wplata znane nam wyrazy na k, p, ch itd., będące dla mowy polskiej niczym korona z brylantami o wyglądzie psich odchodów. Chodzi chyba o potężne lenistwo, które opanowuje mnie zawsze wtedy, kiedy mam zasiąść do nauki.

Najgorzej było zawsze z matmą  – nie dość, że nasz profesor (tja…) był zawsze podłą bestią, która zdawała się ciszyć każdym moim nieszczęściem, to jeszcze te wszystkie działania nie wpajały się do mojej mózgownicy zbyt szybko. Najgorsze były sytuacje, kiedy na lekcji rozwiązywaliśmy zadania na tablicy i to ja musiałem iść zrobić następne, którego oczywiście nie potrafiłem zrobić. Wiecie, że wciąż śni mi się wielka tablica, przy której stoję ja z kredą w ręku i bladą cerą, a nauczyciel patrzy na mnie jak na debila przy akompaniamencie podśmiechujek kolegów z klasy? 

Drugą rzeczą, której w szkole szczerze nienawidziłem był wf. Już nawet nie chodzi o to, że jestem jakąś kaleką i nie potrafię kopnąć piłki. Wszystko przez nauczyciela sadystę, który pozwolił nam grać w nogę czy siatkę dwa czy trzy razy w roku. Pech chciał, że jego pasją była lekkoatletyka, więc i my musieliśmy ją podzielać. Ciągłe biegi, skakanie na brudny piach czy rzucanie mokrą od potu kulką, to nic fajnego i jak tylko słyszę „Olimpiada” albo „Igrzyska Olimpijskie”, od razu chce mi się zwracać dzisiejsze śniadanie.

No i klasa chłopaczków – nie ma nawet kogo podrywać, z kim poflirtować… Może jakbym zmienił orientację, byłoby fajnie, ale nie udało mi się mimo kilku prób. Słowem podsumowania niech będzie szyderczy, wesoły rechot wydobywający się z moich ust. Spowodowany jest on tym, że właśnie jakaś grupa nieszczęśników wraca z zajęć, a pewnie na jutro zadane mają co niemiara i nie obejrzą ulubionego serialu. A ja to zrobię, popijając gorącą herbatę i uciekają przed wzrokiem matki, robiącej mi z łaską kolację… Chyba czas znaleźć sobie jakieś zajęcie.
paź 14
2009

Stały związek to zło! (?)

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

Październik i listopad to o tyle smutne miesiące, że nie można wyjść z domu na mały spacer, bo po kilku chwilach dopada cię zimne powietrze, które sprawia, że na nic nie ma się najmniejszej ochoty. Jeszcze gorzej jest, kiedy nie ma się zajęcia, któremu można by poświęcić wolną chwilę. Nie chodzi o to, że nie mam pasji, ale o to, że w taką pogodę (nie chodząc do szkoły ani nie posiadając pracy, bez przerwy chce się spać. Zastanawiam się nawet czy nie jestem chory na tą chorobę, gdzie zasypia się w każdym możliwym miejscu i jest się bez przerwy potwornie zmęczonym. Jak ona się nazywała…
paź 14
2009

Ukochany, cudny kraj...

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

Dzisiaj znowu będzie trochę marudzenia, ale niestety musicie mi to wybaczyć, albowiem mam na co marudzić. Wszystko to o czym informuje telewizja w związku z naszym krajem i zarazem to, co dociera do naszych uszu, to katastrofa za katastrofą. A najgorsze jest niestety to, że ja jestem jednym z wielu poszkodowanych tych katastrof, o czym niestety mówi się rzadziej.
paź 01
2009

Parapetówki...

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 



Dzisiejsza notka będzie już nieco bardziej pozytywna, ale z góry uprzedzam - nie obejdzie się bez kilku gorzkich słów i kolejnego przykładu na to, że mój pech nie zna granic. Jednak czasami trzeba zapłacić za znakomitą zabawę i przypłacić ją własnym zdrowiem. Myślę, że zdecydowana większość z was wie o czym piszę, a właściwie o czym przeczytacie za chwilę.
wrz 27
2009

Zakupy - nieeee!!!

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 



Po ostatnich notkach, ktoś mógłby dojść do mylnego wniosku, że jestem wieczną marudą, człowiekiem, który wciąż musi smęcić i narzekać na wszystko dookoła. Chciałem wyjaśnić, że wcale tak nie jest, a to, że aktualnie spotykają mnie sytuacje, na które nic tylko marudzić - efekt jest taki, a nie inny. Obiecuję, że kolejne notki to nie będzie tylko stękanie, ale też kilka pozytywnych zdań. Tymczasem, jestem zmuszony jeszcze trochę pomarudzić...
wrz 12
2009

Najgorszy gorszy dzień...

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

Najgorszy gorszy dzień...

Na pewno wiecie jak to jest, kiedy już od samego początku dnia czujecie, że nie będzie on udany. Jestem przekonany, że zdarzyła się w waszym życiu doba, w trakcie której nic, ale to nic wam nie wychodziło, a wy czuliście się jak totalnie nieudane, boże stworzenie. Ja miałem tak niestety wczoraj, kiedy to rodzice zorganizowali rodzinny obiad...
wrz 09
2009

Polska, biało-przegrani...

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 



Nie wiem czy o tym wspominałem, ale jestem wielkim fanem piłki nożnej. Już od małego, wraz z tatą siadałem przed telewizorem i pasjonowałem się wszelkiego rodzaju meczami, czy to reprezentacyjnymi czy klubowymi. Oczywistym jest chyba, że jako Polak, kibicuje naszym piłkarzom i zawsze odziany w szalik reprezentacji i biało-czerwone barwy na twarzy, siadam w swoim fotelu, wraz z paczką czipsów i (niekiedy) czymś nieco bardziej gazowanym. Tak też było w sobotę siódmego września, kiedy to jedenastka Leo Benhałera stanęła naprzeciw rzemieślnikom z Irlandii Północnej.
wrz 04
2009

Praca (prawie) idealna

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

Biorąc pod uwagę to, że każdy musi zarabiać, bo życie na czyjejś "łasce" nie jest niczyim szczytem marzeń, również ja znalazłem swoją posadę. To dopiero początek mojej kariery, więc postanowiłem wziąć się za to, co proponowali mi znajomi, będący ode mnie o krok dalej. McDonald's to wielka firma, więc i praca tam to spore wyznanie, szczególnie dla człowieka, który w fast-foodzie stołować się uwielbia i nie może żyć bez kilku cheesburgerów na tydzień. Udając się na pierwszy dzień pracy miałem dwa cele - nie przepracować się za bardzo i trochę podjeść...
sie 29
2009

Praca, praca, bezrobocie..

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 



Nie wiem czy już wam mówiłem, ale w kwietniu tego roku skończyłem szkołę. Nie, nie kiblowałem roku, a chodziłem do czteroletniego technikum mechanicznego. Być może to nie jest żaden szczyt marzeń człowieka z ambicjami, ale nie ma co narzekać - ważne, że szkolne piekło już za mną. Teraz, kiedy kończą się wakacje, czas rozejrzeć się za pracą, bo moi rodzice zaczynają krzywo patrzeć na moje całodzienne leżenie do góry brzuchem. Czuję, że zbliża się apokalipsa, której chyba nie dam rady powstrzymać...
sie 23
2009

Idealna randka, czyli upaść niżej już się nie da.

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

 

Od ostatniego wpisu wiele się zmieniło. Wreszcie postanowiłem zgolić mój dziewiczy wąsik, z którego naśmiewali się wszyscy moi znajomi (mówili, że 20-letniemu facetowi nie wypada obnosić się z takim meszkiem - zupełnie nie wiem o co im chodzi...). Drugą sprawą jest to, że na serio wziąłem się za kształtowanie muskulatury mojego ciała, bo gdy ostatnio stanąłem na wadze, ta niemal nie odczuła mojej obecności. Pięć pompek dziennie i dwa przysiady robią swoje - już na drugi dzień poznałem dziewczynę. Nie było w tym spotkaniu nic nadzwyczajnego - ot, kontakt wzrokowy w sklepie spożywczym i już wiedziałem, że mocno między nami iskrzy...

 

Linki sponsorowane

Imieniny

wczoraj: Ryszarda, Teodora
dziś: Hieronima, Sebastiana
jutro: Apoliny, Eryki, Cyryla

Pogoda

-16°
°F | °C
Rain
Humidity: 68%
Wind: W at 2 mph
Wed

7 | 14
-13 | -10
Thu

-4 | 16
-20 | -8
Fri

-2 | 12
-18 | -11
Sat

3 | 14
-16 | -10

Partnerzy

Prawna baza firm prawo finanse i biznes dla Twojego biznesu i Twojej firmy
http://www.nakaz.pl

Banki i  konta internetowe porównanie ofert, opłat i prowizji banków
http://www.konto-internetowe.tv

Kredyt i pożyczka na dowód bez zaświadczeń porównanie banków
http://www.pozyczka-na-dowod-bez-zaswiadczen.pl

Lokaty pieniężne i konto oszczędnościowe gdzie jest najwyższe oprocentowanie
http://www.konto-oszczednosciowe.com.pl

News

  • Szkoła – synonim piekła Mówiłem (tzn. pisałem) już  chyba o tym, że w tym momencie jestem bezrobotnym młodzieńcem,...
  • Stały związek to zło! (?) Październik i listopad to o tyle smutne miesiące, że nie można wyjść z domu na mały spacer, bo...
  • Ukochany, cudny kraj... Dzisiaj znowu będzie trochę marudzenia, ale niestety musicie mi to wybaczyć, albowiem mam na co marudzić....
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Tagi

Jeszcze żaden artykuł nie został otagowany!

+ Wszystkie tagi

Gościmy na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 139 gości 

Statystyka

Odsłon : 137947