środa, lutego 08, 2012
   
Czcionka

My Blog

Description of my blog


wrz 12
2009

Najgorszy gorszy dzień...

Dodane przez egipcjanin in Nieotagowane 

Najgorszy gorszy dzień...

Na pewno wiecie jak to jest, kiedy już od samego początku dnia czujecie, że nie będzie on udany. Jestem przekonany, że zdarzyła się w waszym życiu doba, w trakcie której nic, ale to nic wam nie wychodziło, a wy czuliście się jak totalnie nieudane, boże stworzenie. Ja miałem tak niestety wczoraj, kiedy to rodzice zorganizowali rodzinny obiad...

Dzień zaczął się tak jak ja tego najbardziej nie lubię - od wiercenia sąsiada na klatce schodowej. Jako, że mieszkam w bloku, jestem zmuszony do przeżywania różnych kaprysów moich niezbyt rozgarniętych sąsiadów, którzy czasem chyba specjalnie próbują uprzykrzyć mi życie. Wiertarka Malinowskiego grzmiała jak kilkaset gromów, spadających na Ziemię, prosto do mojego pokoju. Oprócz tego, mimo wrześniowej pory, za oknem o dziewiątej rano, świeciło potężne słońce, sprawiające, że na moim ciele pojawiły się hektolitry potu. Nienawidzę, kiedy budzą się mokry i jest mi gorąco jak w piekle - tylko jedna rzecz jest gorsza, a tak się składa, że i tego ranka miałem z nią do czynienia. Otóż, przez zbliżający się rodzinny obiad, moja rodzicielka, gotowała kapustę, a że mój pokój znajduje się w bliskim sąsiedztwie kuchni, śmierdziało w nim najbardziej. Trzy najbardziej znienawidzone przeze mnie, poranne sytuacje - ja wiedziałem, że ten dzień będzie prawdziwym koszmarem.

Kiedy wstałem, okazało się, że już za dziesięć dwunasta, a więc do przyjazdu rodzinki nieco ponad godzinę. Oczywiście dodatkowo nie do końca zrobione były zakupy, a nie muszę chyba mówić, kto został wysłany, aby uzupełnić zapasy... Kiedy wróciłem, było dziesięć minut do przyjazdu i wtedy stał się koszmar. Zadzwoniła ciotka i oznajmiła, że musi zabrać ze sobą mojego kuzyna, który niestety nie chciał zostać z babcią. Do tej pory myślałem, że nie będzie tak źle - zjem szybko obiad i natychmiast zmyję się do swojego pokoju, nie musząc znosić obecności członków mojej rodziny, której - nie ukrywam tego, nie lubię. Niestety, jeżeli przyjeżdża 6-letni kuzyn, oznacza to, że będę musiał się nim zająć...

Spóźnili się kilka minut, ale pierwszy w drzwiach powitał mnie Wacek - dzieciak, który niemal zamęczył swojego chomika na śmierć, karząc mu biegać pół dnia po schodach na klatce schodowej. Wacek (swoją drogą - kto do cholery, nazywa tak dziecko?) to mały diabeł wcielony, który nie dorastał mi do pasa, ale był ode mnie potężniejszy. Już podczas obiadu zaprezentował swoje umiejętności, podżerając mi ukradkiem kotleta (swojego zjadł wcześniej), a potem deser.

Kiedy znalazłem się z nim sam na sam w pokoju - zaczął się koszmar. Wacek bowiem jest typem dzieciaka, któremu jeśli się odmówi - zaczyna ryczeć w niebogłosy. Pomysł zabawy w Indianina i kowboja nie był dla mnie zbyt optymistyczny (bo to ja miałem być czerwonoskórym), ale niestety musiałem się zgodzić. Okazało się później, że to był błąd, ale nie sądziłem, że chęć rozpalenia ogniska, Wacek naprawdę wcieli w życie. Niestety, na stos poszły wszystkie moje "Świerszczyki", które kolekcjonowałem od dzieciństwa i które miały dla mnie wartość nie tylko kolekcjonerską. Nie przewidziałem, że ogień może się powiększyć i zająć firany, a (jak zapewne się domyślacie), tak się właśnie stało. nim się spostrzegłem, ogień strawił pół mojego pokoju i tylko szybka reakcja ojca i wujka sprawiła, że nie usmażyłem się jak prosiak.

Nikogo nie zdziwi również fakt, że cała wina spadła na mnie, a rodzina nazwała mnie nieodpowiedzialnym, po czym ciotka zabrała kopertę, którą wcześniej mi wręczyła. Jakby tego było mało, wieczorem małe "bum" zrobił mój telewizor, który pozostał mi jako jedyny ze sprzętów elektronicznych w pokoju (komputer nie przeżył kilkuset stopni Celsjusza). Na szczęście to był koniec nieszczęść, tego paskudnego dnia. Wiem jedno - nigdy więcej wizyt Wacka i nigdy więcej wspólnych obiadów z rodzinką!

Linki sponsorowane

Imieniny

wczoraj: Ryszarda, Teodora
dziś: Hieronima, Sebastiana
jutro: Apoliny, Eryki, Cyryla

Pogoda

-16°
°F | °C
Clear
Humidity: 78%
Wind: SW at 1 mph
Wed

7 | 14
-13 | -10
Thu

-4 | 16
-20 | -8
Fri

-2 | 12
-18 | -11
Sat

3 | 14
-16 | -10

Partnerzy

Prawna baza firm prawo finanse i biznes dla Twojego biznesu i Twojej firmy
http://www.nakaz.pl

Banki i  konta internetowe porównanie ofert, opłat i prowizji banków
http://www.konto-internetowe.tv

Kredyt i pożyczka na dowód bez zaświadczeń porównanie banków
http://www.pozyczka-na-dowod-bez-zaswiadczen.pl

Lokaty pieniężne i konto oszczędnościowe gdzie jest najwyższe oprocentowanie
http://www.konto-oszczednosciowe.com.pl

News

  • Szkoła – synonim piekła Mówiłem (tzn. pisałem) już  chyba o tym, że w tym momencie jestem bezrobotnym młodzieńcem,...
  • Stały związek to zło! (?) Październik i listopad to o tyle smutne miesiące, że nie można wyjść z domu na mały spacer, bo...
  • Ukochany, cudny kraj... Dzisiaj znowu będzie trochę marudzenia, ale niestety musicie mi to wybaczyć, albowiem mam na co marudzić....
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Tagi

Jeszcze żaden artykuł nie został otagowany!

+ Wszystkie tagi

Gościmy na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 128 gości 

Statystyka

Odsłon : 137969